Tiramisu


250-300g biszkoptów kupnych lub własnej roboty
ok. 2szkl. ciepłej wody
2łyżki kawy rozpuszczalnej
50ml amaretto
4żółtka
5łyżek cukru (80g)
500g mascarpone
2łyżki ciemnego kakao

Wsypać kawę do miseczki. Zalać ciepłą wodą, wymieszać. Dolać amaretto. Odstawić do ostygnięcia.

Do garnka wlać niewielką ilość wody (ok.1szkl), zagotować i zmniejszyć ogień. Żółtka ubić z cukrem. Początkowo normalnie, tzn. w misce mikserem, a kiedy woda w garnku będzie się gotować (niezbyt już mocno), położyć miskę z lekko ubitymi żółtkami na parze. Ubijać dalej ok.5min. Zdjąć z ognia i ubijać jeszcze chwilkę, aby je ostudzić.

Do ubitych żółtek dodać mascarpone. Nie mieszać mikserem (!) a najlepiej za pomocą trzepaczki aż składniki dobrze się połączą.

Biszkopty maczać w misce z kawą i amaretto. Robić to dosłownie przez moment – włożyć biszkopty do płynu i wyciągnąć – aby były tylko wilgotne z wierzchu. Wyłożyć foremkę (dowolną, dużą jeśli chcecie, aby tiramisu było niskie, lub mniejsze – aby było wysokie) połową namoczonych lekko biszkoptów. Na nie wyłożyć połowę kremu z mascarpone. Obsypać 1 łyżką kakao. Następnie znów ułożyć biszkopty, a na nie pozostały krem.

Wstawić do lodówki na co najmniej 5godz. (ja włożyłam na całą noc). Przed podaniem posypać kakao.

Smacznego!

*Biszkopty
(do Tiramisu potrzeba mniej-więcej 1,5 porcji):

4duże lub 5małych jaj
szczypta soli
100g cukru
łyżka ciepłej wody
170g mąki pszennej
1łyżeczka proszku do pieczenia

cukier puder do posypania

Wykonanie:
Białka oddzielić od żółtek. Ubić początkowo ze szczyptą soli, pod koniec z połową cukru.
Żółtka utrzeć z ciepłą wodą i pozostałym cukrem.
Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia. Dodawać do żółtek na zmianę z ubitymi na sztywno białkami.
Wymieszać dokładnie, ale bardzo delikatnie, starając się nie zniszczyć puszystości masy.
Przełożyć do rękawa cukierniczego z końcówką o śr. ok.1cm.
Wyciskać podłużne biszkopciki dowolnej wielkości na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Obsypać biszkopty cukrem pudrem i pozostawić 5min.
Włożyć do piekarnika nagrzanego do 170 st.C. Piec 10min, odwrócić blachę i piec jeszcze 5min.
Mają być jeszcze trochę miękkie.
Wyjąć i ostudzić na kratce.
Schować do pudełeczka dopiero wtedy, kiedy będą już całkowicie zimne.


Oryginalny wpis: http://sweet-art-sweet.blogspot.com/2010/04/tiramisu.html

Copyright © sweet-art-sweet.blogspot.com
Wszelkie prawa zastrzeżone